Oldschool Computer Party, Lublin – raport by Slaves/Taquart

W ostatni weekend po raz pierwszy w historii Lubelskiej demosceny odbyło się w tym mieście Oldschool Computer Party, które zgromadziło kilkadziesiąt osób, fanatyków komputerów Atari, Amiga, Commodore, sceny PC i ZX Spectrum. Na prośbę Akiry, który pojechał na Silesię pisze z niego szybki raporcik, parę słów co się działo dla osób, które nie mogły przyjechać… Raport napisałem na szybko w nocy w niedzielę, by nie uciekły mi z pamięci wydarzenia i kiedy co się działo. Ostatni art pisałem gdzieś w 1997 roku, więc proszę o trochę wyrozumiałości! :-)

Miejscem w którym odbyła się impreza był alternatywny i mocno undergroundowy klub Tektura przy Wieniawskiej 15, który w moim osobistym odczuciu idealnie pasował do tego typu imprezy (ale o tym nieco później). Oficjalne otwarcie lokalu dla uczestników odbyło się o godzinie 12:00, lecz niestety nie mogę nic napisać na ten temat, gdyż dla mnie impreza rozpoczęła się dopiero około godziny 16:00 gdzie na party place zawitałem razem z Dely’m (który specjalnie przyjechał z Radomia ze swoim Atari i zgranymi produkcjami, których kolejność puszczania ustaliliśmy przed imprezą) oraz Jell’em.

Po wejściu do lokalu przeżyłem szok – “szok” dlatego, że nigdy wcześniej nie byłem w tego typu, aż tak undegroundowym i surowym lokalu… można powiedzieć, że był to szok negatywny, ale po kilku, kilkunastu minutach szok stał się jak najbardziej pozytywny!

Po przywitaniu się z kilkoma osobami (w tym z jednym z głównych organizerów – czyt. Sand’em) podłączyliśmy (z małymi technicznymi problemami) Atari pod jeden z rzutników w celu sprawdzenia, czy wszystko działa, aby podczas pokazów nie uraczyć partyzantów ostatnio modnym “no signal” ;) Gdy już wszystko zaczęło działać zaczęliśmy katować partyzantów kilkoma produkcjami z Atari – leciały m.in. takie dema jak: Vengeance, More! Revenge of Magnus, oraz muzaki, m.in.: Error 404/Grayscale, Gray Set Willy/Grayscale.

Po kolejnym upewnieniu się, że wszystko działa jak należy stwierdziliśmy, że jesteśmy głodni i udaliśmy się do pobliskiej knajpy “Czerwony Październik” na pizzę i piwo (którego niestety nie mógł pić Dely, gdyż brał antybiotyk). Tam spędziliśmy trochę czasu w oczekiwaniu na Mikey’a. Czas leciał nam bardzo powoli, więc postanowiliśmy powrócić na party place i finalnie tam zaczekać na Mikey’a, który pojawił się po 17stej. Ponownie zaczęliśmy katować partyzantów produkcjami z Atari serwując
od czasu do czasu takie produkcje jak: R0l0, The Top, Khaiet.

Kilka minut po 18stej pojechałem z Jell’em na dworzec PKP po 0xF’a, który przyjechał na imprezę! Tym razem pociąg z Warszawy opóźnił się tylko 10 minut (w przypadku Dely’ego było to ponad 40 minut!). Po szybkim przywitaniu udaliśmy się na parking i podjechaliśmy na party place – gdzie byliśmy mniej więcej po 19stej. W tym czasie w jednej z sal odbywał się turniej Mortal Kombat 2 i SWOS, do którego przystąpił Dely (po kontrowersyjnej pracy sędziów (dwa karne w półfinale!) zajął trzecie miejsce w turnieju Sensible Soccer na Amidze) – co ciekawe wygrywając grupę z samymi zwycięstwami – ostatni mecz 9:0! Tutaj Dely’emu należą się wielkie brawa!).

W sali obok zaczął się pokaz dem na PC, leciały m.in. takie produkcje jak: Binary Flow, fr-025 the popular demo, heaven seven, Insert No Coins, fr-041: debris, fr-019 poemtoahorse, Stargazer, chaos theory, iconoclast, project genesis, machineris, deities, fr-08 the product, akiko, sota 2004 64k, Life Force. Przy demku ‘fr-025′ starałem się naśladować ludzika z dema chodząc po płytkach w głównej sali ;)).

W między czasie na party place pojawiło się kilka nieoczekiwanych osób ze sceny Atari !!! Także tych już od dawna jak sądziłem nieaktywnych – byli to m.in.: Vidol/Tight wraz z małżonką, Candle/O’Sin, Waldi/Tight, Kate.

Zaczęły się rozmowy, oglądanie i komentowanie dem, robienie zdjęć, drinkowanie, tańczenie do muzyki z dem ;)

Kilka minut po 21:00 zaczął się koncert “Steal 4 RAM” a następnie “I Set My Pixel On Fire” – obydwaj serwowali klimatyczne kawałki – niektóre z nich miały tyle BPM, że wymiękaliśmy :) Dlatego też siedzieliśmy koło barku, gdzie po jakimś czasie zorientowaliśmy się, że w barku jest piwo Perła w cenie 3,50 zł – co ucieszyło wiele osób, gdyż na zewnątrz zaczęło robić się strasznie zimno. Przy okazji pozdrowienia dla ill’a/jump za moral support dotyczący scene.pl ;)

O 23:30 rozpoczął się pokaz dem z Amigi, gdzie Sand z Marx’em zaserwowali: – Human Traffic, Kilofix, Silkcut, Ocean Machine, Ikanim, Magia, Swansong, Metropolice, Perfect Circle, Surfing Great Victoria, Requiem, Smoke Bomb, Jesus Christ Motocross, Twenty.

Po pokazie dem na Amigę nastał czas na to, na co czekałem całą imprezę – czyli pokaz dem na 8-bitowe Atari, który zaserwował Dely wraz z Mikey’em (Dzięki Chłopaki!) – niestety ten pokaz obejrzałem dopiero od mniej więcej połowy, co nie zmienia faktu, że łezka kręciła się w oku, gdy leciały niektóre produkcje. Razem z Dely’m wybraliśmy następujące intra/dema:

- Drunk Chessboard
- Asskicker
- Ultra
- Base 3
- Numen/Taquart
- Forsaken Love
- Reditus
- Polymatrix
- Shrine
- Pure
- Control
- Silly Things

Niestety lista jest dosyć okrojona, bo cały pokaz mógł trwać tylko jedną godzinę:(

Po zakończeniu prezentacji dem na prawdziwym Atari Dely i Mikey zaczęli się pakować i opuścili imprezę. Na party place
zostałem wraz z 0xF’em oraz pozostałymi partyzantami i… znowu tak zagadałem się z 0xF’em, że prawie ominął nas pokaz dem na c64 (udało nam się zobaczyć tylko ostatnią produkcję…). Od Sand’a wiem, że na C-64 były puszczone niestety tylko trzy produkcje: Boogie Factor, We Are New, Party Groove.

Około godziny 3:00 pożegnaliśmy się z partyzantami, którzy jeszcze dawali radę(!) rozmawiali, itd. i razem z 0xF’em
opuściliśmy imprezę.

Reasumując: Party miało swoje plusy jak i minusy – generalnie w skali 0-5 osobiście dam ocenę 4. Wielki plus za to w ogóle, że Lublin wrócił na partową mapę Polski. Z tego co wiem od organizera imprezy – Sand’a, bardzo możliwe, i oby się tak stało, że będą następne części Lubelskiego meetingu!

Plusy:

- Lokal w centrum
- Dobre rzutniki
- Dobry dobór produkcji, które leciały na pokazach (dotyczy wszystkich platform)
- Super atmosfera!!!
- Duża ilość sklepów i lokali z gastronomią w pobliżu party place
- Bardzo dobry pomysł z oklejeniem ścian plakatami z grafikami z różnych platform
- W miarę dobre nagłośnienie
- Kominek (było bardzo a to bardzo ciepło w środku! dzięki czemu osoby, które spały w śpiworach miały mega ciepło)
- Działające dwa WC :)

Minusy:

- Brak jedzenia w barku (oczywiście można było zamówić coś z zewnątrz)
- Identyfikatory powinny być rozdawane podczas rejestracji (to taka mała uwaga w stronę organizatorów;))
- Brakowało krzeseł na głównej sali (oczywiście można było je przynieść z drugiej sali)
- Brak oznakowania gdzie jest wejście na party place – przydałoby się o to zadbać kolejnym razem ;)
- Brak informacji, że w barku jest piwo:)

p.s.
Wielkie dzięki dla Dely’ego, Mikey’a i Sand’a za przypomnienie playlisty.

Slaves/Taquart

About admin