Utrapienia Kolekcjonera cz. II – noworoczne rozterki! [dvd^vhs update;)]

Pierwszy dzień nowego roku. Ostatnie parę dni sprzątałem, porządkowałem, wywalałem niepotrzebne rzeczy i jak w poprzednich latach gdzieś od liceum począwszy robiłem listy ominiętych, a koniecznych do poznania i wartych zakupu książek, płyt i gier by sprawnie nadrobić zaległości i móc z czystym sumieniem wciągać już na bieżąco aktualnie pojawiające się rodzynki.

Po przejrzeniu pracowicie spisanych w kalendarzach z poprzednich lat list książek, płyt, filmów i gier do kupienia muszę ze smutkiem przyznać, że sporo zaległości wciąż z nich zostało. Nie jestem od tej strony zadowolony z mijającego roku – zaległości kolekcjonerskie i kulturalne raczej mi się powiększyły niż zostały pokonane. Przyznaję bez bicia, że teraz na progu 2014 roku, nawet bardziej niż poprzednimi laty mam nadzieję, że zdołam w końcu w tym roku zaprowadzić jakiś porządek i w głowie i w zbiorach. Nie lubię mieć kołaczącego niczym dzwon wrażenia że przeoczyłem jakieś rodzynki w literaturze, muzyce, filmie czy grach. Namiętnie za to lubię robić roczne podsumowania na swój prywatny użytek całe listy – książek czy płyt do poznania, wertując magazyny literackie jak choćby Nową Fantastykę z całego roku, fora SF na sieci czy też przedzierając się przez roczniki Metal Hammerów z poprzednich lat.

Z zadowoleniem stwierdziłem w grudniu, że z muzyką jestem mniej więcej na bieżąco, co więcej muszę z dużą satysfakcją powiedzieć, że po marnej końcówce lat 90, kiedy to masa metalowych kapel grała przeżywała zapaść twórczą i zamieranie wiary w muzykę rockową to ostatnie lata są na tym poletku po prostu świetne. Albumy takie jak Slash ‘Made in Stoke’, nowe płyty Anthrax’u, Testament’u czy AC/DC, genialny ostatni album ‘Deep Purple z 2013 r. pozwalają mi zachować wiarę w solidne rockowe granie. Kupuję zarówno nowe tytuły jak i wznowienia starych lubianych albumów, co jakiś czas sprawiając sobie w ramach prezentu specjalnego japońskie wydanie Card Sleeve zwane też Mini LP. Kompletnie nie przejąłem się tendencją streamingu muzyki itp. pomysłami, ponieważ jako człowiek poważny lubię mieć swoje nagrania i swoją, z naciskiem na słowo ‘swoją’ kolekcję na półce a nie być uzaleznionym od jakichś tam serwerów na drugim końcu planety. Sam widok kolekcji ponad 1200 kompaktów cieszy moje oko niezmiernie a dokładanie następnych cieszy już jak diabli :D Z planów na 2k14 dopisałem w tej działce uzupełnienie kolekcji kompaktów Klausa Schulze, mistrza muzyki elektronicznej którego albumy z lat 70″ i 80″ pokazały się w przepięknych wznowieniach w tzw. tekturkach.

W 2014 w ramach postępu remontów w środku chciałbym urządzić w końcu biblioteczkę, powyjmować z pudeł zebrane tomiszcza i porozkładać je na półkach, co pozwoli mi książkowe zbiory, mam nadzieję, w końcu pokatologować, ogarnąć co mam, wrócić do wielu książek ponownie, zobaczyć czego brakuje. Mam tu spore zaległości. Stephena Kinga choćby, którego przyznaję bez bicia, jestem wielkim fanem od czasów ‘Lśnienia’, ‘TO’ i ‘Miasteczka Salem’ skończyłem czytać na powieści ‘Pod Kopułą’, która mi się dość średnio spodobała, następnych wychodzących po niej powieści Kinga już nie znam a widz, że regularnie się pojawiają. Z zaciekawieniem zauważyłem nową powieść Sapkowskiego, chciałbym w 2k14 wgryźć się w uniwersum Pierścienia Larryego Nivena, które obrosło w książki i powieści ze świata Warhammera, wciągnąć też side projecty Prachetta. Na przeczytanie czeka mega cykl fantasy, najmocniejszego fantasy jakie znam, militarnego, poważnego, zdecydowanie dla dorosłego czytelnika – Stevena Eriksona Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych. Udało mi się w zamieszaniu którego doświadczałem w 2k13 przeczytać pierwszą i drugą cześć tego cyklu – tomy ‘Ogrody Księżyca’, wybrane najlepszą powieścią fantasy roku 1999 oraz ‘Bramy Domu Umarłych, a kupione i gotowe do przeczytania czekają już następne.

Z wielką przyjemnością zauważyłem buszując w grudniu w księgarni na Marszałkowskiej i notując sobie ominęte pozycje do kupienia, że REBIS zdecydował się wznowić Glena Cooka między innymi cykl ‘Czarna Kompania’. Czytałem ją wielokrotnie ale jest to tak mocna pozycja że planuję z okazji wznowienia dosiąść się do niej ponownie. Mam cichą nadzieję, że i przygody detektywa Garreta doczekaja się wznowienia, jako kultowe już połączenie powieści detektywistycznej noir i fantasy. A gdyby jeszcze spotkało to książki Raymunda Feista mój zachwyt byłby zupełny. Jeśli już jesteśmy przy Rebisie i wznowieniach, fanom metalu szczególnie kapeli Manowar i heroic fantasy polecam uwadze wspaniałe wznowienie przygód Conana, prototypu wszelkich dzisiejszych bad madafaka zarówno literackich jak i filmowych i growych ;) Ukazały się już trzy tomy opowiadań, wydane porządnie, zajmują jedne z wyższych miejsc na mojej literackiej liście zaległości.

Patrzę na rozłożone świeżo na swoich półkach gry, nie wytrzymałem i powyciągałem je w święta:) Mam zaległości sięgające PSX :D Kolekcja cieszy oko, obiecuję sobie że wrócę do Bushido Blade, Nightmare Creatures, Medievil I i II, Apocalypse, Loaded i jej drugiej części Re-Loaded… nie traktuję tego zadaniowo, po prostu mam swiadomośc tego, że czeka mnie na tej konsoli jeszcze mnóstwo wspaniałej zabawy. Lubię wracać do gier na PSX, wszystko na niej jest jeszcze świerze, doceniam także to że ta konsola jak i Dreamcast nie próbuje mnie podsłuchiwać i podglądać ;) PSX ma u mnie specjalne miejsce w sercu pewnie tez i dlatego że spora część amigowej Sceny przesiadła się własnie na PSX’a jak choćby Norby/TRSI. Gry na PSX cały czas dokładam do kolekcji, ostatnio racząc się kupowanymi głównie na ebay.uk JAP importami na PSX’a, w takiej edycji choćby mam Dead or ALive na PSX, które cieszy moje oko za każdym zerknięciem na półkę.

Jeszcze większa góra świetnego jakościowo software’u czeka na solidne wgryzienie się na PS2, nieco niedocenianej przeze mnie przez lata konsoli. Widząc jednak zupełny upadek i staczanie się aktualnych generacji muszę ze wstydem przyznać i bić się w pierś, że na PS2 wyszły jednak niesamowite gry. Narzekałem na nie porównując je z PSX, ale w zestawieniu z następnymi generacjami są wprost świetne :D Gry które na dodatek kupiłem a potem odłożyłem na półkę by do nich wrócić, choćby takie wspaniałości jak Way of the Samuray, Genji, Kya Dark Lineage, Bujingai Swordmaster, Champions of Norrath, God Hand czyli Samuraje na Dzikim Zachodzie… że wymienie tylko niektóre z posiadanych przeze mnie tzw. hidden gem’ów na PS2, do których chciałbym w końcu w 2014 r. porządnie się przysiąść.

Nie moge powiedzieć choć, że zaniedbałem Dreamcasta, z uwagi na uwielbienie staroszkolnych shoot’em up’ów i innych automatówek Dreamcasta mam cały czas pod ręką, z mała przerwą na przeprowadzkę i szukanie go po pudłach. Wyjęty pod koniec roku z pudła i podłączony do TV będzie cieszył wspaniałymi zręcznościówkami następny cały rok 2014. W mojej opini Sega zrobiła konsolę która wejdzie do legendy jako ostatni już sprzęt dla prawdziwych fanów arcade. Planuję dokupić następnego Decka na zapas do dwóch już posiadanych, aż serce mi zamiera na myśl że mógłaby mi się ta konsola zepsuć i nie miałbym na czym odpalać Ikarugi, Gunbirda czy Mars Matrix. Podobnie zreszta z PSX, mimo że wyprodukowało Sony tych konsol miliony o zadbany wizaulnie i będący w doskonałym stanie technicznym egzemplarz coraz trudniej, tym bardziej warto dobrać coś na zapas co też planuję na ten rok.

Pierwszy stareńki Xbox, także mam tu czyste sumienie. Używam cały czas i nie pozwalam by pokrywał kurz tą udaną konstrukcję z 2003 r. Masterując Ninja Gaiden, genialnie wydany remake Dead or ALive z PSX, pt. Ultimate Dead or Alive, Soul Calibura czy Forzę stwierdzam że graficznym wypasem i możliwościami była to najbardziej udana konsola tamtych lat a i dziś nie ma się czego wstydzić. Idea dołożenia do niej HDD zrobiła w połączeniu ze scenowymi dashboardami i xbmc z pierwszego Xboxa multimedialny kombajn który sprawdza się i dziś. i teraz wygrzebuję mocne a niewidziane wcześniej xboxowe tytuły na aukcjach i w konsolowych dziuplach, genialne rzeczy takie jak \Panzer Dragoon Orta\ w wersji na X’a choćby które za groszę dokładam do kolekcji.

Kompletnie za to zignorowałem ps3 i x360 za ich ery przez co listy gier które chciałbym poznać na tych platformach są najdłuższe. Mam tu gigantyczne zaległości i na dodatek duże wątpliwości czy zajęty wgryzaniem się w stuff z jeszcze poprzednich generacji je w nowym roku nadrobię. Kupiłem je obie parę lat temu, pograłem trochę a następnie odłożyłem na półeczkę, trochę w przenośni, a trochę dosłownie. Bo jak nazwać sytuację gdy PS3 służyło mi głównie do oglądania filmów Blu Ray na plaźmie i grania w remaki God Of War a X360 do następnych części Forzy, Virtua Fighter’a 5 i Ridge Racer’a 6? Polowałem na odświeżone graficznie wersje tytułów które lubię od lat, kompletnie ignorując z braku mocy przerobowych resztę stuffu na nich. Z ręką na sercu największa przyjemność na nich robiły mi stare remake’i – a to Alien Breeda z Amigi500 na X360 a to ‘Super Froga’ Treamu 17, sławna platformówka z Amigi 500 wznowiona na PS Vita i Playstation III dała mi dużo radości :P Przyznać jednak trzeba, że już pod koniec życia tej genracji wyszły na nią duże nawet wielkie tytuły choćby ‘Last of Us’ Naughty Dog’a i sięgnąc po nie, chcąc niechcąc, po prostu trzeba będzie wzbogajcając kolekcję tymsamym o następne tytuły.

Pod koniec roku 2k13 obie te konsole właśnie przeszły właśnie oficjalnie do strefy retro jako, że doczekały się następców, zaczynam się więc mocniej wgryzać w bibliotekę tytułów jaka na nie wyszła. Z dużą przyjemnością przeglądam zestawienia najlepszych gier na nie, drukuje sobie Top25 z kazdego roku ich działalnosci jak i tzw. hidden gems by czegoś nie przeoczyć. Największą ochotę mam tu ze wstydem przyznaję na zdobycie RAIDEN III, kultowej dla mnie strzelanki, który na X360 jakiś cudem mimo pogromu tego gatunku gier wyszedł ;) Jak to się dzieje ze największe smakołyki jak zwykle trzeba importować :/

PC DOS zwana też PC CD-ROM, od lat moja ukochana platforma, razem z PC WIN, do grania w duże ambitne gry jak przygodówki, strategie i RPG, jest moim powodem wstydu, sypię głowę popiołem:D Gry czekają kupione, dumnie prężąc się na półkach, zachęcając do zapoznania się w końcu z nowościami na PC a ja chciałbym jeszcze wrócić do ulubionych przebojów z lat poprzednich a nawet poprzednich dekad. Podczas wyciagania kolekcji gier na PC z pudeł na regały zauważyłem że nie odpakowałem nawet Heroes of Might and Magic V i Disciples III. Bo jak miałem je odpakować i po co, jeśli gram cały w Heroes of Might and Magic III i Disciples II. Ciągnie by wrócić do niego Quake 4, Doom3, a ciągnie mnie też diaboliczny i mroczny QUAKE 1 z patchami i dwoma data diskami. O ile skonczyłem Quake 1 wielokrotnie w wersji software’owej a potem jeszcze na dopalaczu 3dfX Voodoo ciesząc się wspaniała grafiką i brakiem pixelozy to data dysków do Q1 nigdy nie przeszedłem, co uważam za duże przeoczenie, brak mi takich mrocznych surowych gier i trzeba się będzie do tych czasów cofnąć. Mimo tego powziąłem mocne postanowienie noworoczne by czekające w zafoliowanych pudełeczkach nowości w styczniu odpakować i zainstalować, zmniejszając zaległości w choć oglądaniu nowych gier na IBM’a :D

Z FPS ze starych lat chciałbym znależć czas by skonczyć znów Half-Life I. Nie pomyłka, jeden a nie dwójkę, kończony przeze mnie w trybie software’owym w rozdziałce 512×384 (nie żartuje:D, tyle dało się wycisnąć z p133 bez voodoo!) a poźniej na voodoo I. Doczytałem niedawno że jest remake, chodzący na silniku HL2, chętnie z tej okazji do tego klasycznego tytułu sobie wrócę. Z planów na 2k14 związanych z grzybem czyli IBM PC chciałbym w końcu zabrać się za wielką ilośc gier przygodowych która wyszła w ostatniej dekadzie. To nie żart, naprawdę wychodzi mnóstwo przygodówek mimo odtrąbionej pod koniec XX w śmierci tego gatunku.

O ile ogarniam temat pecetowych przygodówek do końca 1999 r, nawet do 2003/2004r, dzięki wychodzącym magazynom papierowym jak Secret Service czy Swiat Gier Komputerowych, które poddały się jako ostatnie, miałem temat uporządkowany i na bierząco obgrywany, to przygodówek z lat następnych, a właściwie z następnej dekady 2004-2014 kompletnie nie znam. Wcześniej co miesiąc wczytywałem się co dobrego wychodzi, gnałem do sklepu, kupowałem je i spokojnie sobie je przez miesiąc kończyłem. Po roku 2003 i 2004 gdy zabrakło magazynów zapanował w temacie gier na PC w mojej głowie chaos. Zabrakło mi jak juz zreszta wspominalem w editorialu swiątecznym co miesiecznego uporządkowania tematu a takze corocznego i chronologicznego. Uwielbiałem zrobić sobie kubek kawy, wyłączać telefon, puszczać dobrą płytę i brać sobie rocznik danego magazynu by przejrzeć go spokojnie numer po numerze, czytajac powtórnie recenzje, wyławiając niejednokrotnie ciekawe i dobre gry, które jakimś cudem ominąłem.

W ramach cyklu omawiającego najlepesze gry na PC od 2000 roku począwszy, który miał mi i wam pomóc sobie je uporządkowaćc i przypomnieć przerobiłem sobie gierkowo rok 2000, 2001, 2002 i 2003. Dzięki temu te lata już jakoś ograniam i najlepsze hity z nich mam pokończone. By lekko zmiejszyć chaos z grami na PC chciałbym wgryzać się w sposób uporządkowany a nie chaotyczny, nie chapiąc co popadnie z różnych lat, ale po koleii w temat gier PC z lat 2004, 2005, 2006, 2007 aż do końca dekady… Już siędo tego przygotowuję, dodając do zbiorów brakujące tytuły z tych lat, by móc potem zasiąść i solidnie przerobić temat gier na IBM PC, a w przerwach między kolejnymi tytyłami i paczkami gier z danego roku przedstawiać wam napisane na świerzo retro podsumowania danego rocznika produkcji na PeCeta.

Nowych konsol nie dopisałem na razie do listy zakupów na 2014 r. i tak mam wątpliwości czy starczy czasu na już posiadany sprzęt i czekające na półkach już kupione wcześniej gry. Zamiast tego wgryzę w się w styczniu w film z poprzedniego roku a potem w wydane w 2k13 nowe dema i pozostałe scenowe produkcje na IBM PC i inne platformy.

No dobra dotarliśy do filmu. Tutaj także, jak w przypadku muzyki niewierzę w streaming i inne tego typu nowomodne rozwiązania typu plazmy z kamerkami podglądającymi userów, kupuje więc spokojnie nastepne DVD i stawiam na półeczce. Z Zadowoleniem stwierdzam że większość filmów ze swoich zestawień mam kupionych i wygrebuje teraz już coraz większe rodzynki.

O odróżnieniu od DVD wyrywkowo i od święta raczej kupuję i dokładam do półek płyty blu ray z filmami, a przeżywałem tu w momencie wprowadzenia tego standardu prawdziwe kolekcjonerskie męki. Jako posiadacz rozwiniętej kolekcji filmów DVD i VHS przestarszyłem się, że trzeba będzie ją wyrzucić i wymieniać całą kolekcję. Na szczęście gdy opadła cała zadyma z Blu Rayem okazało się, że to co mnie interesuje czyli kino głównie lat 80″ i 90″, a także wcześniejszych dekad kapie na tym formacie jak krew z nosa i zamiast czekać latami na wznowienie jakiegoś rodzynka z 80″ jak choćby ‘The Wraith’, ‘Explorers’, czy ‘Legend of Billy Jean’ lepiej go sobie po prostu zamówić na staruszku DVD. Mój entuzjuazm kolekcjonerski do filmów na BD był tym mniejszy, że kupuję wciąż filmy w prehistorycznym formacie VHS, czyli na kasetach :-) Not joke, polscy dystrubutorzy mają takie tyły i opóźnienia w wydawaniu filmów, szczególnie wznowieniach wielkich hitów 80″ i 90″, że prościej sobie kupić dobry magnetowid i poszukać na wyprzedażach na VHS “Willow”, “Critters” czy “Salute of The Jugger” i “Split Second” z Rutgerem Hauerem niż szargać sobie nerwy latami czekając na polskie wznowienia DVD tych tytułów.

Filmowe plany na ten rok to wciąż, jak i w poprzednich latach, otwarte dwa fronty: pierwszy to uzupełnianie kolekcji o tzw. nowości, warte posiadania filmy z ostatniego i przedostatniego roku, których mimo mojego psioczenia na współczesne kino zawsze trochę jednak jest. Lubię tu szczególnie filmy nowe ale pozostające w klimatach 80″ – jak choćby “Cowboys ^ Aliens” czy jeszcze bardziej “Super 8″, który mógłby równie dobrze być nakręcony w drugiej połowie lat 80″, atmosfera, dialogami i bohaterami pasuje co do milimetra do mojego wzorca filmu idealnego. Front drugi to dalsze grzebanie w kinie lat 80″, szukanie wznowień na dvd i przeszukiwanie wyprzedażowych pudeł z VHS w nadzieii na znalezienie czegoś w stylu ‘Blind Fury’ z R. Hauerem, ‘Gunmen’ z Lambertem wydany po polsku tylko na kasecie VHS czy kaseta której szukam wytrwale – ‘Ucieczka z Absolom’… Motto na rok 2014? Mam magnetowid i się tego nie wstydzę ;-))) VHS Rulez!

Akira

ps. respect dla MHL’a/THE EDGE PC, który wyłapywał od razu co straszniejsze błędy dzięki czemu art stał się zjadliwy… w miarę:D

About Akira

Academy / The Edge / Substance / Surprise! Productions / Pulse