Zagubieni w Czasie – Część II – Powrót Magazynów?

Jakiś czas temu popelniłem artek opisujacy małe, a nawet znikome wręcz dopasowanie demosceny do współczesnych czasów. Sceny rozumianej jako awangarda, ludzi krytycznie i logicznie myslacych, twórczych, czytajacych i piszących, mających mało wspólnego z promowanym dziś obywatelem idealnym tzw. lemmingiem będącym karykaturą i skrzyżowaniem lamera z lat 90″ z romerowskim Zombie ze ‘Świtu Żywych Trupów’ i bezwolnego Eloya z wellsowskiego ‘Wehikułu Czasu’.

Zanurzyłem się w wakacjach i lecie, zgodnie z tradycją wracając do staroci na które nie było wcześniej czasu. Czytam dawno zapomniane powieści do których obiecałem sobie wrócić m. in. Julisza Verne’a, uuchomiłem starego PC’ta, wygrzebałem mega kultowy przebój z 90″ Panzer General wraz z uwielbianą przeze mnie warjacją pt. Fantasy General, wciągam stare dema, radośnie ingnorując otaczającą mnie rzeczywistość. Zdąrzyłem porozbijać się nawet po paru koncertach, mając w końcu okazję widzieć na żywo Black Sabbath z Ozzym na wokalu, gdy uderzyła we mnie niczym grom z jasnego nieba wiadomośc o próbie reaktywowania kultowych magazynów m. in. powstań, baczność… legendarnego SECRET SERVICE, spocznij!

Ostatnie lata staly dla mnie i tej niewielkiej nieogłupionej do końca, czytającej drukowane słowo części populacji pod znakiem apokalipsy drukowanych magazynów. Po ich seryjnym upadku w pierwszej połowie nowego wieku czekaliśmy na jakis ruch w druga stronę. Zaszedł on kilka lat temu gdy reaktywował się TOP SECRET, o czym pewnie mało kto już pamieta. Po ukazaniu się kilku, dobrych poziomem, ale zupelnie zignorowanych przez starych graczy numerów, Top Secret znów padł, tym razem na dobre. Było to tym bardziej absurdalne, że przez ten czas ilośc papierowych magazynów i wychodzacych tytułów na polskim rynku…zrosła! No joke, naprawdę wzrosła, można to łatwo sprawdzić, są prowadzone statystyki rynku czytelniczego i wychodzących tytułów, tyle że wzrost ten nie dotyczył magazynów komputerowych o nowych czy starcych grach czy literackicj, poświęconych SF czy fantasy a takich dziwadeł jak ‘Wróżka, ‘Tajemnice Psychotroniki itp tytułów. Zadawałem sobie cały czas pytanie, jak moga utrzymać się na rynku i wychodzić drugiem magazyny traktujące o Inżynierii, Psychotronice, Wróżbiarstwie itp niszowych bądź co bądź tematach to jakim cudem w Polsce nie ma kilku wielkich magazynów o grach na IBM PC? Szczerze mówiąc dziwie się, jesli wychodzi ‘Wróżka’ i ‘Tajemnice Życia na Marsie’ itp historie, czemu tak samo w najkłądzie paru tyś egzemplarzy nie wychodzi coś w stylu polskiego RetroGamera dla starszych graczy, traktującego o tytułach z lat 80″ i 90″?

Miałem po tym wszystkim nadzieje, ze choć utrzyma się status que, z radością czytywalem co miesiąc gulashowe NEO, które pisywało dla takich pierników jak ja, chętnie zanurzając się w gierkowym oldschool’u. Tylko że reszta pierników przygnieciona kredytami, gnojem wszędzie naokoło, pożałowała tych 10 zł miesiecznie i NEO, jeden z ostatnich kultowych magazynów z pierwszej poło0wy lat 90″, magazyn który wypączkował z Secret Service, prowadzony na dodatek przez scenową załogę dowodzoną przez Gulasha/Union przeszedł w stan spoczynku. Po prostu pogratulować, szybko zamieniamy rynek czytelniczy w kompletną pustynię.

Tymczasem gigantyczny natłok bezładnej sieciowej informacji i dezinformacji ze wszystkich stron, walących w nas niczym pociski, ostrzał udawanych opinii, kretyńskich komentarzy, spamu i zalewającego nas ze wszystkich stron śmiecia powoduje wycofywanie się nastepnych scenerów i graczy. Dziesiatki portali o grach, które czytać? Samych polskich sajtów o ostrej muzyce, rocku i progresji jest -naście. Z zachodnimi juz kilkadziesiat wartych uwagi jak nie kilkaset…. co robic? O literaturze jeszcze gorzej. Skończylo sie na tym ze zagladam na gildię i katedrę, z potwornym kacem moralnym narzuciłem sobie tą ostrą dietę, ignorując reszte portali. Wiem że umyka mi mnóstwo ciekawych tekstów, ale nie rozerwe się. Walałbym kilka solidnych magazynów papierowych miesięcznie niż chaos setek portali, które już z racji swojej liczby sa kompletnie nieprzydatne. Zbyt dużo informacji to żadna informacja, to tylko szum…

Czytając wszystko jak popadnie na literackim, filmowym czy growym necie, starając się niczego nie uronić, zaliczyłem straszliwe przeładowanie informacyjne, po którym musialem się na dobre odłączyć. Na szczęście jeszcze można. Musiałem przejść w tryb offline, odcinajac się od przeladowanego crapem syfu, w efekcie czego i braku papierowej informacji opóściłem kilka ważnych imprez choćby Pixel Heaven 2014 :D I tak zle i tak niedobrze, so what?

Po tylu latach czuję wciąż straszliwy smutek przechodząc koło kiosku gdzie latałem zawsze po magazyny, pytajac czy sa nowe numery. Jako miłośnik słowa pisanego w wersji drukowanej, celebrowania kazdego nowego numeru, niczym odsłuchu muzyki z winylowej płyty, wielokrotnego wracania do niego, przypominania sobie co fajniejszych artykułów i recenzji, płakać mi się chce na wspomnienie że to wszystko się skończyło. W kioskach gdzie mogliśmy przebierać w ciekawych magazynach pustki. Gdy zobacze nowy SS jak wyznałem to szczerze Foxbatowi/Grape ze sceny PC, będe chlipał z rozczulenia i nostalgii, na sama wieść o tym że SS może znów wychodzić miałem łzy w oczach :-). Trzymając nowy SS czy TS w ręku będę siorbał nosem jak na widok niewidzianego od nastu lat dobrego przyjaciela…. Scenowcy i gracze z którymi rozmawiałem o reaktywacji papierowych magazynów zadają sobie pytanie, ale czy to się uda? Reaktyweowana ‘Magia i Miecz’ ma się dobrze. Scena SF i Fantasy pozbawiona parę dobrych lat tego wartościowego tytułu tą bolesną lekcję jak na razie zapamiętała i karnie magazyn kupuje ciesząc się jego powrotem. Ciekawe czy nasza scena, starszych graczy i scenerów dorosła z powrotem do co miesięcznego kupowania i czytania papierowych magazynów. Czy możliwy jest powrót do tych czasów?

Środek 2014 roku. To już kilkanaście lat po końcu XX wieku. Jak to możliwe? Kołowrót w głowie. Patrze na rzeczywistość na około, czytam wiadomości, widze ten cały upadek i zadaje sobie pytanie, co ja tu k… robię? Gdzie są lata 80″ i 90″ To już tak daleko? Nie bardzo przyjałem do wiadomości koniec XX wieku, zupełnie zignorowałem rok 2000 a to już 14 lat temu było??? Nie myślałem nigdy, że lata 90″, też przeciez pełne problemów będziemy wszyscy wspominać jako złoty wiek, a coraz częściej moi znajomi scenowi i niescenowi tak o nich mówią.

Ciągle brakuje mi i chyba nie tylko mi solidnego multiplatformowego forum demoscenowego, z naciskiem na multiplatformowego właśnie, informujacego i imprezach na wszelkie platformy a nie tylko skupionego na jednej z nich. Nie wiem czy jest to możliwe. Logiczne że fora takie prowadza zwykle wielbiciele danego komputerka i skupionej wokól niego sceny, tymczasem mi sie marzy multiplatform, informujące scenerów o tym co się na polskiej scenie dzieje w ogóle, ponad poziomem konkretnej platformy tylko.

Z tego wszystkiego, braku papierowych magazynów i jasnej informacji o nadchodzacych imprezach, ominalem Pixel Heaven 2014 w Warszawie. Nie ogarniam nadchodzących imprez, brakuje mi papierowych zajawek w papierowych magazynach. Chcialbym byc spokojny kupując magazyn że przeczytam tam zaproszenie na party jak w Amiga Magazynie czy Secret Service pisali scenowcy zajawki na nadchodzące imprezy a po nich party raporty. Zamiast tego totalny chaos, organizator odpala strone www, o której reszta sceny nie wie i na tym poinformowanie się kończy :D Większośc sceny retro i demo klasycznie nic o zlocie nie wie i w efekcie na imprezę nie dociera :D

Ogladamy sobie ze znajomymi scenerami, Ellyn’em/Exmortis i Mhl’em/The Edge dema, stare i nowsze i dyskutujemy o nich. Oglądając po raz milionowy genialną produkcje z Amigi 500 ‘ENIGMA’ Phenomeny rozdyskutowaliśmyu się, że na wszystkich własciwie platformach przełom lat 80″ i pierwszą dekadę 90″ uważa się za najwspanialsze scenowe czasy, czasy kanoniczne wręcz, a my możemy teraz do tego już tylko wracać i wspominać, co skończyło się konstatacją, że żyjemy w czasach upadku w porównaniu z ta zlotą era, na co MHL/The Edge zauwazyl na to że gdyby nie te wspaniałe czasy i fakt popadnięcia w demka i scenę wtedy w latach 80″/90″ bylibysmy dziś zupelnie inni. I tak jest, scena i te czasy w duzej mierze, na równi z ówczesnymi grami czy filmami z lat 80″, filmowymi bohaterami i archetypami zdefiniowały nasze pasje i widzenie świata. Pewnie na zawsze superbohaterami zostaną dla mnie ludzie z Phenomeny, Kefrens, Sanity, Complexu, Reflex, Bomb czy Noon, tak jak na zawsze już wielkie miejsce zajmuja w moim sercu wielkie hity filmowe z lat 80″ i 90″ jak ‘Indiana Jones z Harrisonem FOrdem, ‘Goonies, ‘Gremlins czy wielkie płyty tych czasów jak choćby ‘The Number of the Beast’ czy ‘Piece of Mind’ Iron Maiden.

Przełamując paraliżującą, bijąca niczym gigantyczny dzwon w umyśle myśl że wszystko to, ukochane czasy, wspólne wypady na koncerty, party, na giełdę bajtka, przyjaciele, godziny spędzone na czytaniu scrolli w demach czy messagesów i advertsów w magazynach dyskowych nieodwracalnie przepadło, odpalam starego Peceta i wciągam te stare tytuły. Włączam stojąca obok Amige 500 z Philipsem 8833II, chlipię z rozczulenia widząc rozwalający design w produkcjach Melon Design, czy Lemon, odpalam, tak jak dwie dekady temu, Atari XL i Commodore 64, z podziwem dla nowych wypieków na te komputery. Trzyma na duchu myśl i świadomość że jednak trochę nas jest, rozbitków w czasie.

About Akira

Academy / The Edge / Substance / Surprise! Productions / Pulse