Gwiazdkowy Maraton Filmowy 2k14: GHOSTBUSTERS I & II :-)

Gdy skończyłem na defaultowych trzech życiach pierwsze levele Armalyte a potem nagrałem się po dziurki w nosie wydaną w ’89 przez Elite strzelanką Dogs of War uznałem że do pełni szczęścia brakuje mi już tylko solidnego, jak zwykle co roku w tym czasie, maratonu filmowego z tych czasów, mającego wprawić mnie w świąteczny, ciepły i nostalgiczny nastrój. Maraton rozpoczynam na początku grudnia, wciągając od jego początków wielkie przeboje z lat 80, najwspanialsze z nich zostawiając na wigilię i boże narodzenie oraz oczywiście na sylwestra, który uwielbiam spędzać filmowo. Zamiast skąpić te tytuły egoistycznie dla siebie postanowiłem że w tym roku podzielę się nimi z czytelnikami diskmaga, opisując swoją ulubioną grudniową paczką filmów, stanowiącą podstawę awaryjnego zestawu wprawiającą mnie w świąteczny nastrój niezależnie od wydarzeń dziejących się za oknem. Większość z tych produkcji, pochodzi z lat 80 i wczesnych 90″, mimo całej swojej miłości do kina w ogóle ze smutkiem przyznaję, że późniejsze produkcje filmowe nie mają już ani takiej atmosfery, ani takiego humoru, te z drugiej połowy lat 90″ już mniej bawią, a te po końcu lat 90, poczynając od roku 2000/2001 są dla mnie wo ogołe niejadalne i nieprzyswajalne. Tymczasem filmy z epoki 80 i 90 to wielki błysk geniuszu, które niczym supernova dalej świecą na filmowym firmamencie.

Z późniejszych czasów dołączyły do mojej żelaznej porcji filmów gwiazdkowych, tych najbardziej ukochanych tytułów – ‘The Frighteners’, film z połowy lat 90″ ale stylem równie dobrze mógłby być nakręcony w latach 80″, z początków lat 90″ pochodzi także seria ‘Wstrząsy’, szczególnie pierwsza część z Kevinem Bacon’em, ale i późniejsze części, która jako jedyna nowsza seria przygodowa ma ta wspaniała atmosferę lat 80. Pasuje to Arachnophobia, która jest filmem z lat 90″ ale spokojnie można zaliczyć ją do Kina Nowej Przygody. Mamy tu klasycznie dla filmu lat 80″ lekko szalonego, freakowatego naukowca, małe miasteczko ze spójną zżytą społecznością i zagrożenie któremu wszyscy wspólnie muszą stawić czoła. Co jakiś czas dołączam do świątecznego maratonu nawet zupełnie nowy film, bo pochodzący już z lat 2000-nych, Eight Legged Freaks, który nieco naciągając, no dobrze już bardzo go naciągając, także można zaliczyć do kina nowej przygody, a także czwartą cześć Wstrząsów, ich prequel, dziejący się w XIX wieku, w czasach Dzikiego Zachodu i gorączki złota, którą to serię można doliczyć do kultowego kina w duchu lat 80″ zupełnie bez żadnego naciągania:D

Uwielbiam oczywiście całą trylogię Indiana Jones – Świątynię Zagłady, Poszukiwaczy Zaginionej Arki i Ostatnią Krucjatę, ale Indiana Jones jest dla mnie zbyt wielką świętością by oglądać go o roku. Nowszych części nie obejrzałem w ogóle, uważając że zamiast zupełnie dla mnie niejadalnej z uwagi na towarzyszącego Indianie pożal się boże aktora nowej generacji, częścią czwartą powinien być sfilmowany scenariusz, tak jak było to planowane Indiana Jones Fate of Atlantis, który to scenariusz fani 16-bit znają z doskonałej przygodówki, nie wiem czy nie najlepszej przygodówki w historii komputerowych gier przygodowych w ogóle, z kilkoma ścieżkami prowadzącymi do jej skończenia i kilkoma różnymi, alternatywnymi zakończeniami, tak, Indiana Jones and Fate of Atlantis. Ta legendarna przygodówka na 1-6 bit i PC, do dziś szeroko grana i komentowana na retro-gamerskich formach, jest jak tak zaginiona i właściwa, na którą wszyscy czekaliśmy, czwarta cześć Indiany :-)

Przedświąteczne dni to dla mnie także czas spotkania z cyklem Aliens, który zwykłem przypominać sobie z tej okazji rok do roku. Ripley i cała załoga Nostromo, mimo że film nie niesie ze sobą może zbyt ciepłego przedświątecznego przesłania, goszczą u mnie co rok, tym razem jednak głownym daniem byli Pogromcy Duchów i ale ku mojemu zadowolenia Siguorney Weaver występuje także w Ghostbusters… i to jak występuje proszę szanownej sceny! :D

Nie wszystko z wielkiej paczki filmów światecznych udaję się obejrzeć co roku, czasem warto dołączyć cztery części CRITTERS, innym razem trylogię Powrót do Przyszłości, trzy części Mad MAx’a z Melem Gibsonem, także trzy części Karate Kid i trzyczęściową także ‘Niekończącą się opowieść’. Zawsze jednak rdzeń mojego filmowego świątecznego maratonu tworzą produkcje z lat 80″ czyli Kino Nowej Przygody. Z zupełnie nowych filmów trafia do składu tylko czwarta część ‘Wstrząsów’ oraz pochodząca już z nowego wieku produkcja pt SUPER 8, wyprodukowana nomen omen przez Stevena Spielberga, bezpośrednio odnosząca się do E.I. i The Goonies film o młodej paczce dzieciaków, którzy kręcąć amatorski film ratują jednocześnie obcego usiłującego usieć z ziemi. Po SUPER 8 widać, że możliwe jest wciąż kręcenie takich filmów!

W tym roku jednak przyciągnęły mnie trzy sławne serie – pierwsza to Ghostbusters I i II, oraz dwie sławne serii kryminalno-komediowe czy kryminalno-sensacyjne, których nie obejrzałem w poprzednie święta – Die Hard oraz Lethal Weapon, które obejrzałem w ciągu kilku przedświątecznych dni. Jeśli już utłuczecie ukrywającego się gdzieś w kącie kuchni karpia, obłożycie cebulą i posypiecie majerankiem śledzie i znajdziecie wolną chwilę, też sobie obie części Ghostbusters przypomnijcie. Posiadacze instalacji HD i porządnych instalacji kina domowego mogą się tu nacieszyć remasterowaną wersją 30th Anniversary jedynki, boże jak ten czas leci, wydanej akurat równo 30 lat temu w 1984 r. Filmy te są jednak tak genialne że równie cieszą i na 14″ TV oglądane ze zdartej taśmy VHS.

Łowcy Duchów I z 1984 roku to jedna z największych produkcji filmowych lat 80″, a pewnie i jedna z największych legend kina wszechczasów. Wielkim przebojem staje się tytułowy kawałek, logo z ich samochodu zaczyna być znanych przez wszystkich motywem, pojawiają się gry komputerowe inspirowane filmem. Ghostbusters to już zjawisko społeczne i kulturowe, jedna z wielkich legend kina lat 80″, żywa do dziś, pełna fanklubów, fanów, konwentów, amatorskich filmów i komiksów o przygodach Ghostbustersów. Nie wyobrażam sobie Gwiazdki bez corocznego przypomnienia sobie obu części. Wszystko w tym filmie wywołuje u mnie rozczulenie. Sama piosenka tytułowa ‘Ghostbusters’ przypomina mi cudowne lata 8 i 16 bit, giełd komputerowych i pierwszych filmów na VHS. Film Łowcy Duchów to kwintesencja wspaniałych lat 80″. Scenariuszem, sposobem grania, łaskawym dla ludzkich przywar humorem, genialnymi i jakże młodymi wtedy aktorami…

Mamy tu paczkę niesamowitych postaci, niczym z Goonies, tak modnych w latach 80 zwarioiwanych naukowców, występujących i w Młodym Einsteinie, i w Kochanie Zmniejszyłem Dzieciaki i w Powrocie do Przyszłości. Naukowców, którzy po wywaleniu ich z Uniwersytetu z Katedry Psychologii za nie do końca akceptowane przez konserwatywnego dziekana eksperymenty i badania nad duchami i zjawami powstanawiają działać samodzielnie. Akurat w mieście trwa nasilona epidemia duchów i zjaw. Najpierw w blibliotece publicznej, także w elegenckim hotelu. Dr. Peter Venkman grany przez Billa Murraya, dr. Raymond Stantz gra Dan Aykroyd, tzreciego z nich najpowaznijeszego chyba Egona Spanglera gra HArold Ramis. Smiesznego ksiegowego gra Rick Moranis. Dan AKroyd ,Egon, przerywa Murpheymu falszowanie eksperymentu nad prekognicją, majacemu na celu poderwaniestudentki i zaciąga go do biblioteki gdzie grasuje zjawa wywalajaca ksiazki z regałów i straszącą gości. Następuje tu przesmieszne przesluchanie starszej pani bibliotekarki (czy ktos w pani rodzinie chorowal niedawno psychicznie, naduzywa pani substancji psychoaktywnych?;) Wszystko w biblitece, półki, katalogi jest obślinione, aż spływa od kisielowatej ektoplazmy, ohyda ;)

Po powrocie do laboratorium, by skonstruować mocniejszy sprzet i spróbować złapac zjawę, zastają w nim dziekana i pracowników katedry psychologii pakujących w tekturowe pudła ich rzeczy… Po rozczulającej rozmowie, gdy wspominają słodkie obijanie się na Uniwersytecie, porównując go prywatnym sektorem gdzie trzeba mieć wyniki albo wręcz normalna praca, która budzi u naszych bohaterów potworne wręcz obrzydzenie, wpadają więc na pomysł założenia własnej firmy! Następuje szukanie siedzibt, co końćzy sięjak wzyscy wiemy na zakupie zrujnowanej oposczonej jednostki strażackiej, która zostaje centrum operacyjnym Ghostbusters!

Akcja przneosi sie do eleganckiego apartamentowca, gdzie spotykamy nastepona wgwiazde kina lat 80 albo i dwie. Alienica Rpiley, tfu tfu, Shigourney Weacer jest podrywana przez przesmiesznego kuruplowatego gościa, tutaj rajacego księgowego, a w Kochanie Zmniejszyłem Dzieciaki Naukowca.

ALe obsada! Ripley zaczyna mieć problemy z mieszkaniem, po otworzeniu lodówki pokazuje jej sięjakiś potwór, jajka same pękają i gotująsię na stole, siedząc w pudełku, atmosfera robi się nieciakawa. Ghostbustersi tymczaem kupują swój kultowy samchód, ledwo żywą ruinę, za cenę 4800 dolców (w latach80!!!) i urzązają swoją siedzibę. btw, czy ktoś oglądając film zauwazyl ze ustawione mają od poczatku wielkie automaty ARCADE pod ścianą w jadalni? ;) Venkman chce zabrac alienicę Ripley na kolację, ale słyzy od wspolników, ze ta skromna chinszczyzna ktora wlasnie jedza z tekturowych pudełek pochłoneła restzki ich zasobów. W tej chwili na szczescie odzywa się telefon i bogaty elegancki hotel zglasza szalejacego po korytazach i pokojach ducha, co ratuje finansową sytuację naszych bohaterów :D Sytuacja zgeszczs sięgdy podczas przyjecia w apartamentowcu pojawia się bestia, ktora zaczyna gonic ksiegowego, zas samą Ripley opetuje zuul, a ta puyta sie naszego bohatera ,ktory wpadl na kolecjęczy jest klucnzikiem ;) Wszystkie te wydarzenia, jak dowiadują się od opetanego ksiegowego, tp zapowiedź pojawienia się na ziemi prawdawnego bustwa – GOZER’a PODRÓŻNIKA. Okazuje się że budynek w którym mieszka Ripley to istne Spooky Central,m budynek zaprojektowany i zbudowany jak starożytna światynia, z ołtażem na dachu. Ochrona srodowiska w asyscie policyjnej przejmuej magazyn duchów, uznajac ze Ghostbustersi nie maja pozwolenia na ich przetrzymywanie i je w efekci w yposzcza. Ale efekty moii panstwo! Jeden z najlepszych momentów filmu, rozbłyski, flary, jak z dema! Sami zaś naukowcy kończą w areszcie, miasto zaś pogrąża się w zupełnym i kompletnym chaosie:D Przerażony burmistrz wyciąga naszych bohaterów z aresztu i prosi o pomoc:-)

Co za film! Kwintesencja lat 80″ i ciepłego gwiazdkowego filmu! Grzechem byłoby nie obejrzeć od razu drugiej części! Film przypomina mi zarówno ciepłe beztroskie czasy własnego dzieciństwa jak i ogólnie beztroskie lata 80″, pełne dobrotliwego humoru komedie i wspaniali aktorzy. Ciekawostka – w filmie gościnnie wystąpił także sam Larry King, znany dziennikarz radiowy, który odegrał audycję o Ghostbusters:D

Na drugą cześć megaprzeboju trzeba było czekać całe 5 lat! Zreszta sma film zacyzna sie od napisy 5 years later… Druga cześć Pogromców Duchów wyszli w 1989 r, już pod koniec tej wspaniałej dekady, ale w niczy im to nie ujmuje, film jest fenomenalny i tak samo rodzinny i ciepły jak pierwsza cześć, a nie wiem nawet czy nie bardziej :D U naszcyh bohaterów zaszło wiele zmian. Murray ma dziecko z Ripley,

NAsi bohaterowie po przebedzeniu gozera i uspokojeniu nawaly duchów cienko przęda, wynajmujać się na pokazy w przedszkolacxh gdzie zabawiaja dzieci, słuchajc komentarzy “myslalem ze przyjdzie He0Man”, hehe :D Nie pamiętałem tego upadku z poprzedniego oglądania :-) PRzyjęty jako techniczny pracownik w dwójce jest już pelnowymiarowym Pogromcą Duchów i biega raźno z odkurzqczowatym apartaem. Najpowazniejszy z nich, EGON, prowadzi badania mające udowodnić wpływ złych emocji na otoczenie. Peter Venkman prowaddzi zaś popularnonaukowy program World of Psychic przperowadzając wywiad yz najprzeórzniejszej maści wariatami:D

Do muzeum przybywa opętany obraz z Virgo, który opetuje nieco demonicznego kustosza muzeum i rząda dostarczenia mu dziecka, by móg się w nie wcielik i zyskać materialną postać, no pięnie. Ten zaczyna,tzn kustosz a nire sam Virgo, przystawiac się do Ripley pragnać porwać jej dziecko a ją sprowadzić na złą drogę, nie badząc że po ALiens I i II jest dla niej raczej miekkim pysiem, nawet z ‘plecami’ typu demoniczny Virgo ;) Nasi bohaterowie tymczasem, za swoje opowieści o plazmie tuczącej się na emocjach mieszkańców, trafiają… nie nie do aresztu jak w cz I. a do domu wariatów i to w chwili gdy znów potrzebuje ich burmistrz oraz całe opanowane przez złośliwe duchy miasto, w którym wstają z martwych nawet norkowe kołnierze, w tunelach metra zaczynają jeździć pociągi widmo, a do portu po kilkudziesięciu latach przybija TITANIC, co podsumowuje filozoficznie portowy dozorca ‘lepiej późni niż wcale”, oglądając opuszczających Titanica widmowych pasażerów:D

Miasto zlewa dziwna galaretowa ektpolazma, karmiąca się na złych emocjach, gniewie i złości mieszkańców. Nasza ekipa w wyniku rozwiercenia jezdni by pobrac próbki ektoplazmy zostaje aresztowana i tu wchozi Luis, kurduplowaty księgowy z I czesci filmu,m tym razem uczy się wieczorowo prawa ;) Jego przemowa i przesłuchanie świadków to jedne z najlepszych dialogów filmu, mozna sie sturlac z kanapy ze smiechu. W miedzyczasie wózek z dzieckiem Ripley sam zaczyna uciekać ulicami miasta, ta przerażona zwraca się o pomoc do Pogromców Duchów, którzy zaczynają podehrzewać że znów do miasta przybyło jakieś silne medium, wywołujące to całe zamieszanie.

Cytat z filmu: ‘czasem można spotkać przyjaznego Obcego, ale zwykle są to jaszczury’. ;) Aaaaaaaaaa…..czyżbyśmy mieli wątek i ukryty przekaz o Reptilianach? ;-)))

Czemu nie nakręcono zaraz po dwójce części trzeciej? Przecież az się o taką trylogię prosiło!!! Wszystkie wielkie filmy lat 80/; były trylogiami albo nawet tetralogiami jak Critters ;) Karate Kid! Niekończąca się opowieść! Poltergeist! No dobrze, może nie wszystkie, Willow jest jeden, Gremlins tylko dwie części :) Nawet jednak bez trzeciej części trzej pogromcy duchów dali światu mnóstwo radości i dobrych emocji. Do części trzeciej w komplecie już nie wróca, w tym roku, 2k14, zmarł Harold Ramis, grający najpoważniejszego z całej trójki Pogromców Duchów – Egona Spanglera. Obie nakręcone częsci od 30 lat pozostają kulturowym i społecznym fenomenem. Dzięki ciepłu i geniuszowi, wspaniałemu scenariuszowi i jeszcze lepszej obsadzie film stał się jedną z najbardziej kultowych produkcji lat 80. To niesamowicie ciepły i pełen humoru film o przyjaźni kilku zwariowanych nieco ciapkowatych i słabo radzących sobie z rzeczywistością naukowych freaków, scenowców wręcz :-)) Ghostbusters to piękna współczesna baśń o zwycięstwie dobra nad złem, podana w dowcipnym i zwariowanym sosie. W epoce rozwalania wszelkich prawd, relatywizowania dobra i zła, stała się szybko współczesnym mitem, który od kilku dekad bawi i rozczula widzów na całym świecie.

Co z trójką? Plotki głoszą że Bill Murray zajęty kinem artystycznym i przezywaniem kolejnych depresji nie chce nawet słyszeć o pojawieniu się w kręconej tyle lat po obu pierwszych filmach trzeciej części Ghostbusters. Inne plotki głoszą, że zagra Rick Morranis. Jestem tu, co do kręconej tyle lat po premierze I i II-ki dużym sceptykiem. Produkowane w aktualnych czasach filmy odwolujące się do lat 80″ takie jak jak remake KArate Kid czy Elm Street czy kultowego horroru o wampirach Fright night tylko pokazują w jak podłych czasach żyjemy, jak bardzo skażonych totalitaryzmem i cenzurą nazywanym dla niepoznaki popranościa polityvzną. Te remaki, choćby Karate Kid’a pokazały tylko że nie jest tak łatwo podrobić ta radosną i przyjazną atmosferę z filmów z lat 80 i 90, udało się to dosłownie kilku filmom z nowej, nazwyanej na anglojęzycznych forach ‘after_9/11′ epoki, jak choćby wspomnianemu na początku artka SUPER 8 Spielberga. No ale do tego to tzreba być spielbergiem własnie:D

Akira.

ps. ide po makowiec i robię korektę. na razie to alpha, nie czytac:D

About Akira

Academy / The Edge / Substance / Surprise! Productions / Pulse