2k15 Scenial Editorial czyli wstępniak noworoczny – Part I [update!] :-)

No i mamy rok 2015. Nie bardzo mogę się z tego otrząsnąć. Oglądam dema z pierwszej połowy lat 90, gram w gry z końca lat 80 i początków 90′ i nie do końca przyjmuje do wiadomości tą całą współczesność… Wczoraj gdy ciąłem z z błoga miną w Z-OUT na A500 zdałem sobie sprawę że gram w grę sprzed… ćwierćwiecza! :-) Niby człowiek wie że lubi stare gry i dema, ja akurat uwielbiam okres pierwszej połowy lat 90″ zarówno jeśli chodzi o gry jak i wśród scenowych produkcji, uważam że był to pewien ‘peak’ w poziomie produkcji w ogóle, ale uświadomienie sobie że to jest jednak ćwierćwiecze zrobiło na mnie przyznaję solidne wrażenie. Zupełnie nie byłem przygotowany na uświadomienie sobie tego faktu… Samo słowo ‘ćwierćwiecze’ niesie ze sobą jakąś straszliwą ostateczną grozę, sugerującą opuszczone starożytne świątynie, labirynty pełne pułapek i zakurzone pokryte pajęczynami artefakty. A przecież to wszystko było chwilę temu, tak? Chwilę temu pakowaliśmy się na Gelloween’94 Party do Bydgoszczy, rozmawialiśmy z MHL’Em, Bodziem i Unholym z The Edge, oglądaliśmy dema Freezersów na democompo i dyskutowaliśmy o kodowaniu tzw. mirrorów. W 1995 na Gwiazdkę pakowałem się na wspólny trip z Norbym, Scorpikiem, Dreamerem i Unrealem na The Party V w Danii. Wyjeżdżaliśmy z Wrocławia, więc dzień wczesniej przyjechałem do Wrocka z Warszawy, by cała dobę przed wyjazdem u Unreala na chacie wciągać dema ze sceny PC i latać blok dalej do Scoprika, wciągać dema z jego dopalonej A1200. Scorpik, pamiętasz to wspólne oglądanie Closera/CNCD? Potem przed stacją benzynową pod Wrockiem czekało się na mrozie aż przyjedzie bus jadący ze śląska, z Norbym i Bodziem i gadało całą noc jadąc nocą przez całe Niemcy i połowę Danii na doroczne spotkanie sceny… I to było już ćwierć wieku temu?

Pod koniec roku, uznałem po długich przemyśleniach, że nie warto wypierać tego co naprawdę się lubi i na siłę dorośleć ;-) Pogodzony z tym, z czystym sumieniem wróciłem wiec do jeżdżenia na metalowe koncerty, grania na starych ukochanych komputerach, w tym pc dos, oglądania dem na wszystkim na czym się da, kupowania i pożerania ton książek jak przystało na mola i miłośnika słowa drukowanego oraz chodzenia w glanach i styranej m65. Trzeba żyć w zgodzie ze sobą, niczego dla nikogo nie udając.

Tak czy inaczej, od końca grudnia czuje że będzie to dobry rok. I dla retro gamingu i na demoscenie. Czasy gdy przerywało się scenowanie, oglądanie dem i granie w stare rodzynki by skończyć studia i innych tego typu drobnostek już za nami, scena przez ostatnie kilka lat okrzepła i znormalniała. Przez kilka ostatnich lat zmieniła się zresztą sama sytuacja retro graczy, retro-gamingu i demosceny na starszych platformach. Z niszy dziwaków i fraków, w uznawany szeroko za pełnowartościową szeroko komentowaną pasję. Do grania w stare gry i oglądania starszych demek i w ogóle scenowaniu na starszych legendarnych maszynkach lat 80′ i 90′ przyznaję się coraz więcej osób, powstały i działają, niestety jeszcze nie u nas, drukowane magazyny poświęcone tylko retro graniu i retro computingowi. Zmienił się także w naszym kraju i na naszej scenie odbiór społeczny tego tematu. To co byłoby wydrwione parę lat temu teraz nie budzi najmniejszego zdziwienia. Podobnie wśród znajomych poza sceną. Teraz gdy powiecie, że graliscie w ‘Sapera’ Avalonu na XL czy ‘Armalyte’ na C64 rozlegną się pełne podziwu westchnienia że taki to ‘se pożyje’ a zaraz potem komentarze ze retro-gaming to droga zabawa. Najczęstszym komentarzem jest, że szczęśliwcy to maja miejsce na stare komputery a reszta musi się mordować z nową nudną konsola w salonie, bo nie ma gdzie rozłożyć Atarynek, Komodorków i Amig. Przez ostatnich parę lat zmieniło się tu bardzo dużo, co widać nawet na płaszczyźnie lingwistycznej czy nawet psycholingwistycznej zmieniło się nacechowanie emocjonalne słowa ‘stare komputery’, ‘stare gry’ czy ‘stare dema’. Kiedyś był to straszliwy obciach, teraz jest to alternatywny, szacowny wręcz nur komputerowej rozrywki. Pamiętam takie czasy, pare lat temu raptem, przed renesansem który spotkał najpierw platformy 8-bitowe, że gry powiedziało się w towarzystwie kumpli w knajpce ze gra się w jakiś staroć pod PC Dos, albo w Zybexa na małe Atari czy Blood Money na A500 ludzie robili oczy jak spodki i nie wiedzieli czy się jaja z nich robi czy się na głowę upadło. Myśleli że to jakiś żart i na wszelki wypadek padali śmiechem a człowiek siedział z miną imbecyla i sam zaczynał rechotać, że niby to był taki dowcip faktycznie, hehe, joke znaczy się niby ;-).

Nikt się do tego zresztą też i nie przyznawał, bo wiadomo, nowy komputer długo w naszym kraju był symbolem materialnego i cywilizacyjnego statusu. Powiesz że grasz i oglądasz dema na Atari XL, C64, Amidze 500 czy PC-DOS to pomyślą ze jest się bankrutem i wyśmieją. Podobnie było długo ze starymi demami. Przyznanie się publiczne do tego ze woli się Amigę 500 i nie uznaje żadnych post_amigowych eksperymentów uchodziło całe lata za prawdziwą herezję. Wywoływało też kąśliwe komentarze, głównie zresztą od osób które mocno zainwestowały zarówno emocjonalnie jak i finansowo w ślepą uliczkę o nazwie PPC i nie bardzo wiedzą jak się teraz z tego titanica wycofać. Ku mojej wielkiej radości rok 2014 był tu zupełnie inny niż wcześniejsze lata, na wielu forach widać było jak na dłoni, jak nagle człowiek po człowieku budzi się niczym ze snu, otrząsa i przyznaje że wtedy jednak bawił się najlepiej. Wbrew kąśliwym komentarzom pojawia się coraz więcej produkcji właśnie na Amigi 500 i A1200. Przyznam się, że jestem tu takim ortodoksem, że mam trudność w uznaniu za Amigę nawet escomowskiej post.commodorowej 1200-tki, właśnie z tego powodu że nie ma loga Commodore i stąd oburzony tym obrazoburczym faktem nie posiadam jej nawet jednego egzmeplarza :-)

No właśnie, jak już jesteśmy przy tym temacie – w 2014 roku Prawdziwy renesans przeżyła scena Amigi, tej prawdziwej Amigi, a szczególnie klasycznych legendarnych Amig 500 i 1200. Ożywiła się zarówno scena -demo jak i -retro grania na tych legendarnych maszynach. Amiga 500 dostała solidne rozszerzenie na dodatek w bardzo rozsądnej Cenie – ACA500, ale jeszcze większą furorę zrobił w całym scenowym środowisku GOTEK. Tani jak barszcz gadżet emulujący na pamięci flash dyskietki, dzięki napisanemu we francji do firmware pozwalającemu mu pracowąc jako stacja do Amigi wyciągnął ją z porzucenia i zapomnienia. Po dołożeniu GOTEKA Amiga 500/600 zamienia się w najlepszą retrogamerską i demoscenową platformę jaką mogą nam zaoferować lata 80 i 90 razem wzięte. Bez żmudnego nagrywania na dyskietki przed nami, niczym na czarodziejskim stoliczku, do wyboru, niczym w mitologicznym rogu obfitości pojawia się tysiące skarbów czekających na granie i oglądanie. Zresztą już na początku 2014 roku na angielskim forum fanów amigi Abime Net zauważono ze od pojawienia się GOTEKA i ACA500 ceny 500-tek na ebay.co.uk szybują w górę. Nie ma się co dziwić, ten sprzęt dzięki stacji na flash przeżywa druga młodość.

W 2014 roku,u po raz pierwszy od wielu lat wyszło sporo bardzo dobrych produkcji na Amigi OCS/ECS. Jest to chyba ostatni moment na reintegrację wielkiej w 90″ amigowej sceny, rozbitej później na kilka różnych platform. Integracja przy Amigach Motorola 68xxxx jest tu jedyną droga jaką widzę, droga która może znów doprowadzić do renesansu sceny na Amidze, przywrócić jej wielkość, podobną jako przeżywa scena C64 okopana od lat by nie powiedzieć dekad przy swoim Commodore 64. Tak czy inaczej na Amidze 16 bit się solidnie ruszyło, co mnie niezmiernie cieszy. Nie ukrywam że pięćsetka to moja ukochana Amiga i z wielkim żalem patrzyłem na jej porzucenie. Teraz widać powrót zainteresowania i wielki renesans popularności tej Amigi. Zachęceni bogactwem produkcji na nią w 2014 roku kupowali ją nawet gracze i scenowcy, którzy nigdy jej nie mieli, ze scen Atari czy IBM PC!

Czekam na nowe dema KEFRENS i SANITY na Amige 500/600 ew. AGA A1200:-) Oglądając Enimge myślę sobie tez jakbym chętnie zobaczył nowe dema Phenomeny na klasyczne Amigi. Po nowych demach Spaceballs czy Lemon (tak, tego Lemon!) na Amigę 500 mogę uwierzyć że jest to także możliwe :-) Jest to tym bardziej możliwe, że na anglojęzycznych forach pojawiają się totalne legendy sceny Amigi 500 lat 90″ i zapowiadają … nowe produkcje na pięćsetkę! Zrobiło się nagle na tej legendarnej platformie bardzo optymistycznie i przyjaźnie, a przy okazji dzięki Gotekowi, także wygodnie.

Cieszy mnie także obserwowany powrót do prawdziwego hardware. Nie sposób porównać odpalenia emulatora do widoku prawdziwego, działającego i grającego wesoło chipówkę Atari 800xL czy Amigi 500/1200 wyświetlającej demko na Philipsie 8833 :-) jest to doświadczenie wręcz mistyczne, obcowania z legendą, czymś niecodziennym. Jak odpalam C-64 do którego w końcu zamówiłem Ultimate2 i cały świat nowych dem na Commodore 64 stanął przedemną otworem, Atari czy Amigę czuje ciary na plecach. Przyjemność sprawia mi na nich oglądanie nawet interek crackerskich, słuchania zawartych w nich chipówek i czytanie zawartych w nich scrolli :-). Tym bardziej ze na monitorze CRT, chocby na znakomitym Philipsie 8833II wygląda to wszystko tak jak powinno, czego się nie da powiedzieć o obrazie starych dem i gier przeskalowanych na panelu LCD.

Od dawna chodziła za mną chęć popisania sobie na tematy książkowe. W poprzednim roku się solidnie zastanawiałem i dyskutowałem ze znajomymi scenowiczami czy dołożyć dział ‘książki’ do SCENIAL’a, podobnie jak jest w nim film corner, postanowiłem w końcu nie zaśmiecać scenowego magazynu i wywalić nie demoscenowe i nie-retrogamerskie tematy do oddzielnych site’ów, niech będzie że podstron SCENIAL’a, ale na oddzielnych, nie wchodzących nam tu w paradę domenach.

Od końca grudnia działa więc serwis przeczytane.org, poświęcony literaturze i książkom. Ja tak jak chciałem mogę sobie popisać ‘pamiętnik mola książkowego’, a nie zaśmiecam przy tym Sceniala, co zgodne jest z planem by zin wrócił do swojego democenowego i growego profilu, wywalając poza burtę inne tematy.

w 2015 roku chciałbym dokończyć wielki cykl o grach dekady na IBM PC od 2000 do 2010 roku i rozpocząć cykl o grach na 16 bit. Cykl o grach na IBM PC ma jak na razie 4 części – o grach z 2000, 2001, 2002, i 2003 roku. Gram teraz jeśli chodzi o PC w gry z 2k05 i pisze pracowicie część piąta mega-przeglądu dekady, mającego w zamierzeniu uporządkować graczom to czego nie zrobiły z powodu swojej nieobecności magazyny papierowe na IBM PC – dać nam uporządkowany opis sytuacji i na całą dekadę pecetowego grania.

Myślę powoli o zagłębieniu się w erę dem i gier na PC DOS, zacząłem już przymierzać się do złożenia prawdziwej dosowej maszyny na TSENGU ET6000 i Gravisie, ale tym zajmę się dopiero po zakończeniu aktualnego przeglądu DEKADY 2k0-2k10 jaki wlecze się w PC Cornerze od paru lat :D

to be continued…

Akira

About Akira

Academy / The Edge / Substance / Surprise! Productions / Pulse