Powrót do przeszlości: magazyny rok 1982!

Początki sceny proszę państwa:-) Jeszcze nie demo, ale polskiej sceny SF na pewno, sceny która zainspirowała potem i naszą demo-scenę, ale o tym potem w artku… Przeglądając stare numery kultowych, ukochanych przeze mnie tytułów, stwierdziłem, że trzeba cały ten materiał jakoś opracować i uporządkować, przypomnieć o tych zasobach i regularnie je opisywać a nie być egoistą i cieszyć się tymi skarbami samemu w domowym zaciszu hobbickiej wygodnej norki :-)

W przypływie natchnienia pomyślałem, że poukładam stare magazyny wg. tego co wychodziło w danym miesiącu i tak miesiąc po miesiącu będę się wgryzał i przedstawiał co ciekawego się w nich pojawiło, czym żyli czytelnicy, gracze i scenowcy. Startujemy więc z ‘Powrotem do Przeszłości, cyklem cykli, ocenem miodku w którym będziemy się kąpać się przez lata, nurzać i pluskać, czytając jeszcze raz wychodzące w PL magazyny od 1982 r, od początku tego całego szaleństwa, które stworzyło silny ruch SF z częstymi konwentami ale także i polską demoscenę. Startujemy z cyklem, w którym przypominać sobie będziemy co wychodziło dla nas maniaków komputerków i sceny w paper-magach na wszelakie platformy, ale będziemy zaglądać też do starych opowiadań SF, recenzji gier i książek, listów, newsów, raportów z parties i wywiadów ze scenerami :-) Przypomnimy sobie wszyscy, co się zdarzyło danego miesiąca, o czym pisano, czym żyli gracze, czytelnicy sf, Giełda Bajtka i Scena !!! It’s fuckin’ unbelievable, a jednak ;-)

II. OK, Ale jak to zrobić? :/

Zastanawiałem się na początku, jak się do tego gigantycznego przecież tematu zabrać. Czy opisywać każdy tytuł oddzielnie i po jego opisaniu goodbye i z powrotem na półkę? Pomyślałem sobie, że to jednak żadna podróż w czasie. Naradzałem się jak by to ugryźć ze znajomymi scenowiczami m. in. którzy stwierdzili w przypływie rozmemłania i marazmu ich gnębiącego, że to przecież porywanie się z motyką na słońce i totalny hardkore:) Za to Faust z serwisu try2emu, po usłyszeniu moich pomysłów, dał mi słysząc to adres strony Out of Print, gdzie angolscy maniacy starych magazynów robią to właśnie ze swoimi angolskim paper magazynami na których się wychowali:). Widząc to lekko się podłamałem, że ktoś już wpadł wcześniej też na taki pomysł, ale tez mnie to podbudowało, że jak Ci goście dają radę walić cykl o całej historii komputerowych paper magazynów od początku lat 80″ to i ja się za to wezmę, bo i tym pismom się to należy i ludziom którzy je tworzyli i nam, czytelnikom którzy na nich się wychowali.

Rozwiązało to przy okazji kwestię czy ruszać Amiga Action, ST Action, Antic, Atari Age, stwierdziłem że nie trzeba, jako że angolscy maniacy starych gier, retro gamingu i oldschoolowej sceny robią już przeglądy anglojęzycznych magazynów, więc ja z czystym sumieniem zabiorę się za nasze pisma, te które czytaliśmy w 80″ i 90″!

Przeglądając te tytuły mam jeszcze jeden sprytny plan, by sobie przypominać gry, które wtedy były na tapecie i urządzić przy okazji cyklu Powrotu do Przeszłości festiwal grania w te wszystkie wspaniałe gry komputerowe a przy okazji omawiania Fantastyki przypomnieć sobie także opowiadania, czytać z uwagą recenzję i kupić pominięte wtedy książki.

III. No dobrze, to odpalamy! :)

Większość graczy, czytelników sf i scenowców kojarzy rozwój polskich magazynów z wybuchem jak Supenova jeśli chodzi o magazyny o grach i fantastyce. I faktycznie, połowa lat 80″ była jak taki wybuch. Twórczości, zaangażowania i pasji. Chcę przyjrzeć się temu fascynującemu zjawisku od początku, od chwili powstania w pierwszej połowie lat 80″ Fantastyki i chwilę później, od narodzin następnych legendarnych tytułów takich jak Bajtek, Komputer i Mikroklan. Te cztery magazyny, a szczególnie niedoceniany przezemnie w tych czasach, a odkrywany teraz na nowo Komputer i Mikroklan, miały tak mocną publicystykę, ze czyta się ona doskonale i jest wciąż aktualna i dziś, po dwudziestu paru z górą latach od ich napisania.

Zaczynamy od Fantastyki. Bajtek i następne magazyny o komputerach dopiero na horyzoncie. W 1986 r. pojawią się jeszcze dwa genialne pisma Mikroklan i Komputer. Na początku więc sama Fantastyka, już za chwilę dołączy Bajtek, potem ‘Komputer’ inne pisma które zastartowały w połowie lat 80″ Więc za kilka odcinków dołączą Bajtki, Komputery i Mikroklany, a potem będą dochodziły następne pisma w miarę ich pojawiania się na rynku.

Zapraszam do wspólnej podróży w czasie, do krainy dzieciństwa, pierwszych fascynacji komputerami i latania do pobliskiego kiosku z wywieszonym ozorkiem pytając czy jest już nowy numer Fantastyki, Bajtka, Top Secretu, Commodore & Amiga czy Tajemnic Atari… Zapraszam do wspólnej podróży w krainę mlekiem i miodem płynąca ;) Przenosimy się do roku 1982! Trzydzieści lat w tył :-)

***

Fantastyka 1 / 1982

Trzymając w ręku pierwszy numer fantastyki nie mogę opanować wzruszenia. Pismo to, które zacząłem czytać pod koniec podstawówki wychowało mnie i całą rzeszę miłośników SF literacko, dało intelektualną pożywkę i odskocznię od zidiociałych lekcji i podręczników. Dzięki fantastyce można powiedzieć, że nie dałem się do cna zidiocić przechodząc przez polski system obozowej wręcz edukacji:-)

Jakim cudem tak futurystyczne pismo zastartowało w tak trudnym tla Polski czasie? Przypomnijmy 1983 rok to zaraz po stanie wojennym, czołgach na ulicach, zamieszkach, to czasy sankcji gospodarczych, Ronalda Reagana i Jerzego Urbana wysyłającego koce bezdomnym w USA. Totalny hardkore bez wspomagania. Kolejki po mięso, kartki żywnościowe na wszystko. W tym tunelu pojawiło się światełko i był to wspaniały magazyn literacki, który dziesiątki tysięcy młodych ludzi nauczył czytania, zainteresował i podtrzymywał zainteresowanie literatura, ale tez publicystyką i obecną w Fantastyce wtedy futurystyką i futurologią. Zajrzyjmy do tego numeru. Pierwsza Fantastyka wyszła w połowie października 1982 roku. Nakład spytacie? Drobne 100 tysięcy egzemplarzy, które rozeszło się w mgnieniu oka!

Na pierwszej stronie tej od okładki, jeszcze przed wstępniakiem Fantastyka ogłosiła już, że szuka polskich opowiadań fantastycznych ale też grafiki sf i fantasy, celem publikowania w magazynie.

Uwaga na tej samej stronie podano resultsy z party! Tzn z EuroConu, czyli sf’owskiego party :-). VII Europejskiego Kongresu SF czyli zlotu fanów fantastyki. Nagrodę za całokształt twórczości dostali Arkadij i Borys Strugacki, oraz Jihn Brunner. Redakcja Fantastyki zapowiada w drugim numerze większy party raport, w tym zaprezentowano same resultsy z EuroConu:). Polska Krajowa Agencja Wydawnicza została uhonorowana nagrodą dla najprężniejszego europejskiego wydawnictwa SF! I faktycznie, wydawano wtedy stosy doskonałej prozy fantastycznej! Najlepszym europejskim pismem SF wybrano Belgijski magazyn ‘ANTARES’ a nagrodą dla najlepszego fanzinu dostała się zinowi SHARDS OF BABEL!!!

Po menu, czyli wybieraczce artykułów, napotykamy na wstęp redaktora naczelnego Fantastyki Adama Hollanka. Przeczytałem go w skupieniu, pierwszy wstępniak pisma wychodzącego już 30 lat! To daje do myślenia. Jak inna była sytuacja magazynu piszącego dla wymagającego czytelnika w 1982 roku a teraz. RedNacz Fantastyki pisał i wydawał pismo dla ponad stu tysięcy czytelników, nakład znikał w sekundkę, a jeden numer zaczytywany był przez szereg fanów SF. W mojej bibliotece po przychodzący numer Fantastyki ustawiały się kolejki!

Dalej następuję kilka znakomitych opowiadań, już od pierwszego numeru Fantastyka dawała tu nieźle popalić, ładując hardkorowym SF bez taryfy ulgowej. Literackie kąski w tym pierwszym numerze to opowiadanie Wieczorna Modlitwa Lestera del Reya, opowiadanie Czek In Blanco Na Bank Pamięci’ Johna Varleya. Ultramiodne jest opowiadanie Jerzego Lipki ‘Co większe muchy’ warto do niego wrócić po latach!

Zgoła niesamowita jest cześć wywiadowa pierwszego numeru fantastyki. Jest to wywiad z Isaacem Asimovem, autorem cyklu FUNDACJA !!! Szok w butach!

Bardzo mocna jest i nie mogę się oprzeć refleksji że mocniejsza niż teraz publicystyka Fantastyki. Ciężka, trudna, pisana dla wymagającego czytelnika. Felieton polskiego astronoma Zbigniewa Dworaka traktuje o wizjach przestrzeni i warunków w niej panujących w powieściach SF m.in. Stanisława Lema.

Pod koniec pierwszego numeru magazynu proszę państwa znajdziemy… Chartsy :-) Chartsy najlepszych powieści SF, jako że to pierwszy numer, bez głosowania, jest to lista ułożona przez redakcję. No i powiedzcie ze demoscena i scena SF nie mają powiązań :-) Eurocony, resultsy a teraz chartsy.

Po pierwszym numerze fantastyki widać jak bardzo przemyślana była to premiera. Magazyn w tym kształcie odniósł w Polsce niesamowity sukces i z niewielkimi tylko zmianami wychodził w tej, wtedy przyjętej już formie, całe lata, mieszając twarde opowiadania SF z publicystyką pisaną przez naukowców, fizyków, astronomów, dodając do tego komiks, galerię grafiki sf i recenzje książek. Przepis ten okazał się strzałem w dziesiątkę! Ewidentnie kultowy numer, co ciekawe wciąż pojawia się od czasu do czasu do kupienia!

Fantastyka 2 / 1982

Drugi numer Fantastyki kusi już na okładce sprawozdaniem z Euroconu, największego europejskiego party, zlotu i konwentu miłośników SF. Wcześniej jednak drugi wstępniak Adama Hollanka, pierwszego redaktora naczelnego ‘Fantastyki’. RedNacz cieszy się z entuzjastycznego przyjęcia magazynu przez czytelników, tony listów do redakcji jakie przyszły i zapowiada nowe działy i niespodzianki. Magazyn pojawił się w kioskach w połowie listopada 1982 roku.

Jedna z nich mieści się stronę obok, zaraz przy wstępniaku:-) Jest to kultowe i legendarne opowiadanie Isaaca Asimova ‘Fundacja’, jedno z najważniejszych opowiadań w dziejach XX wiecznej fantastyki naukowej, opowiadanie które zainspirowało lata później pisarza do napisania całego cyklu Fundacyjnego. Dla mnie hit, nie pamiętałem zupełnie, ze Fundacja oparta jest na dużo wcześniejszym opowiadaniu i jakież było moje zdumienie gdy znalazłem je na początku drugiego numeru SF. Redakcja mocarnie zaczęła, widać tu zamysł przedstawiania kanonu i legend SF czytelnikowi w przemyślanym dokładnie początku wychodzenia czasopisma. W pierwszym numerze był wywiad z Asimovem, w tym jest jego ‘Fundacja’! Daje czadu drugie opowiadanie ‘Uczeń domokrążcy; Joan i Vernora Vinge. Dalszą część magazynu zajmuje powieść w odcinkach, która jest Pieśń dla Lyanny Georgea R.R. Martina oraz ‘Żuk w Mrowisku’ braci Strugackich.

Po powieściach natrafiłem i przeczytałem z ukontentowaniem opowiadanie Andrzeja Ziemiańskiego! Mój szacunek do tego autora wzrósł po nim niezmiernie, a to z powodu klasy tekstu a i też czasu – ktoś kto drukował SF w roku 1982 zasługuje na szacunek.

Następne kilka stron zajmują artykuły o letnim zlocie sceny SF w Munchengladbach w Niemczech, RFN wtedy, pamiętajmy, że pisane jest to w epoce kiedy istaniło DDR, Mur Berliński i tzw. Żelazna kurtyna. Najpierw redakcja zamieściła konkretny, szczegółowy party raport pt “Trzy Dni w Kręgu Fantastyki”, omawiający, wraz z podróżą na zlot, kłopotami ze znalezieniem party-place, to co się działo na nim po kolei, nawet o to jakie było jedzenie i jakie filmy SF organizatorzy puszczali. Jakby ktoś się pytał, skąd wzięły się inspirację naszych scenowych party-raportów ma już odpowiedź jak na talerzu:)

Po party raporcie stronę dalej znajdziemy wywiad z organizerem meetingu, czyt. konwentu :) A następnie, skąd my to znamy, przeglądy nagrodzonych najlepszych produkcji europejskiej sceny SF. DAlej następują w drugim numerze publicystyczne rozważania, recenzję książek i…. komiks Polcha, w który wgryzłem się z zaangażowaniem wygłodzonego kornika!

Fantastyka nr. 3 / 1982

Co przynosi trzeci, grudniowy, numer Fantastyki, jaki zdążył ukazać się jeszcze w roku 1982? Jeszcze więcej kultowych i legendarnych już opowiadań, ale co ważniejsze poprawę designu i oprawy graficznej magazynu!

Widać po nim jak scena SF zafascynowana była grafiką SF i Fantasy, podobnie jak później demoscena i jej graficy, którzy robili najpierw przerysy sławnych grafików SF/Fantasy a potem rysowali sami w tym stylu i załączali te grafiki do demek i przedstawiali na parties graficznych compotach. Przypomnijmy, że konkurs na grafikę SF/Fantasy wystartował już w pierwszym numerze magazynu!

W trzeciej Fantastyce redaktor naczelny pisma Adam Hollanek zmaga się powszechną opinią, jaka wtedy panowała wśród ‘specjalistów’ od literatury, twierdzącą, że SF to literatura bazarowa, bez wartości i inteletualnego przesłania. Jednak we wstępniaku jest jeszcze pod jego koniec wspaniały rodzynek. Otóż, jest we wstępniaku zapowiedź drugiej części starej, pierwszej trylogii GWIEZDNYCH WOJEN Georgea Lucasa!!! Wyobrażacie sobie te czasy? Widzowie ledwo obejrzeli pierwszą, A NEW HOPE, jeszcze nie widzieli wtedy Imperium Kontratakuje a o trzeciej krążą tylko plotki. Fantastyka piszę, że być może zostanie nakręcona i będzie miała tytuł Powrót Jedi! Czytając to, możemy sobie uświadomić, jak pionierskie były to lata!

Numer ten zaczyna się podobnie mocnym uderzeniem jak poprzednie dwie Fantastyki z 1982 r. Tym razem jest to znakomity tekst Harry Harrisona ‘Wojna Moja Miłość?’.

Następne opowiadania, jeszcze większy kult i legenda – amerykański pisarz odpowiedzialny za ‘Wieczną Wojnę’ – Joe Haldeman! Ależ dania serwowała redakcja swoim czytelnikom! Same najpyszniejsze rodzyneczki! Tak jakby puszczać sobie same demka Oxyronu, Sanity, TRSI, Kefrens, Booze Design, The Black Lotus i Andromedy, bez zajmowania się czymś poślednim, same ultraprzeboje, sama elita!:D

Dalej znajdziemy polską prozę SF, którą reprezentują dwa znakomite teksty – ‘Krwawe Jezioro’ Adama Hollanka i ‘Pomóż Swojej Gwieździe’ Macieja Parowskiego. Część publicystyczna skupia się na omawianiu różnych koncepcji i nurtów Fantastyki, następnie następuje prezentacja twórczości mało znanego i zapomnianego już autora sf – Krzysztofa Borunia.

W sekcji wywiadów rozmowa z Lechem Jęczmykiem, znaną postacią polskiej sceny SF, który w owym czasie zajmował się literaturą angielską w wydawnictwie CZYTELNIK. w dziale publicystycznym osoby zainteresowane technikaliami SF znajdą felieton o statkach kosmicznych i przekazach historyczno-archeologicznych w których gwiezdne pojazdy występują, np. w proroctwach Ezechiela czy starohinduskich tekstach sprzed tysięcy lat. Numer klasycznie kończa… chartsy (screen z prawej) i komiks Polcha:)

Widać po tych numerach Fantastyki początki polskiej sceny. Sceny SF na razie, natomiast my jako demo-scena wzięliśmy FORMĘ właśnie od rodzącej się wtedy polskiej sceny SF, która od początku lat 80″ spotykała się na swoich zlotach, miała chartsy, resultsy, wywiady z gwiazdami, oficjalne magazyny ale też swoje ziny, wydawane jak nasze diskmagi a raczej scenowe papermagi poza oficjalnym obiegiem. Tak jak na demoscenie scena SF pasjonowala się od początku grafiką! I to na dodatek tą samą grafiką gatunku sf i fantasy własnie! Tą formę napełniliśmy za to nieco inną, naszą TREŚCIA, dodając do grafiki, parties czyli konwentów, chartsów i zinów, nasze scenowe demka i muzykę:-)

Większość artykularzy pisała m.in. w latach 90′ w artykułach rozważających scenowe początki, że demo-scena wzięła się li tylko z ze sceny warezowej i cracktr. Tylko że stamtąd wzieło się nieco treści a konkretnie jest to genealogia i sposób powstania demek, które faktycznie wypączkowały z cracktr zamieszczanych przed gierkami. Nie tłumaczy to jednak skąd się wzięła cała reszta. Cała reszta wg mnie została zainspirowana działającą wtedy już raźno sceną SF, z która demoscena dzieliła i dzieli mnóstwo formy jak i treści :-) Stąd też, podróż w czasie przez magazyny zaczęliśmy od pierwszego polskiego magazynu, opisującego także te zjawiska, którego wpływu także na naszą, komputerową Scenę nie sposób przecenić.

Akira

About Akira

Academy / The Edge / Substance / Surprise! Productions / Pulse